Magda Gessler o przyszłości Kuchennych rewolucji. Magda Gessler w czasie pandemii ma znaczne utrudnione zadanie, by pomóc restauratorom, którzy zgaszają się do niej o pomoc. Niestety nie pomogą tu już remonty, ani zmiana wystroju wnętrz. Magda Gessler szczerze o nowym sezonie "Kuchennych rewolucji" "Kuchenne Rewolucje" w Zakręcie. Odwiedzając po raz pierwszy restaurację "Sakartvelo", Magda Gessler wybrała kilka dań z menu. Adrianna Trusiuk. 02.09.2023 14:53. Magda Gessler przyjechała rewolucjonizować jedną z łódzkich restauracji. Świadkowie donieśli, że nagranie programu "Kuchenne rewolucje" nagle przerwano, a lokal zaczął działać po staremu. Co takiego się wydarzyło? "Kuchenne rewolucje" to jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Po pomoc Magdy i jej „Kuchennych rewolucji” zgłaszają się restauratorzy z całej Polski. Magda przyjeżdża na cztery dni i zakasuje rękawy. Obserwuje i analizuje sytuację, diagnozuje problemy. Zagląda do garnków, patrzy na ręce kucharzom, próbuje potraw, testuje umiejętności kelnerów, sprawdza higienę pracy. Tost z prawdziwkami - 8 zł. Jajko w koszulce - 10 zł. Tatar z polędwicy wołowej - 22 zł. Dania mięsne: Schab cechowy (schab 220-gramowy na całą patelnię z surówkami) - 25 zł. Leśna Na widzów "Kuchennych rewolucji" spadła smutna wiadomość. Zmarła jedna z bohaterek programu. Odcinek z jej udziałem przeszedł do historii i szybko stał się dla fanów formatu jednym z ulubionych. Wszystko dzięki radosnym tańcom z Magdą Gessler. Renata Kowalczyk, właścicielka karczmy "Obrochtówka" miała 51 lat. Wśród potraw po kuchennych rewolucjach Magdy Gessler znaleźć można na przykład jagnięcy udziec marynowany w winie, rozmarynie i tymianku, pieczony ze śliwkami wędzonymi, a także kartoflanka z pieczonym buraczkiem i ziemniaczkiem z ogniska. Jedna z opinii zamieszczonych w Google: W Bistro Sztufada przyznają, że od momentu Kuchennych Rewolucji ruch klientów się zwiększył. - Jest znaczna poprawa, ale na większy ruch liczymy przede wszystkim po emisji "Kuchennych Zaledwie dwa miesiące od emisji odcinka „Kuchennych Rewolucji”, w którym pojawił się Chrup Chrup Kartofel, lokal został zamknięty na dobre. Właściciel podkreślił, że rady Magdy Gessler zupełnie mu nie pomogły: Rady Magdy Gessler się nie sprawdziły, jej menu nie cieszyło się specjalnym zainteresowaniem. b9ugx. Kilka dni temu w Szarlotce z Rumieńcem goście mogli zjeść ostatni posiłek. Właściciele zdecydowali o zamknięciu biznesu, mimo że "Kuchenne Rewolucje" z udziałem Magdy Gessler były udane. Dlaczego lokal jest dziś nieczynny?Kuchenne rewolucje Magdy Gessler w Łagowie8 września o godzinie 21:30 wyemitowano długo oczekiwaną premierę Kuchennych Rewolucji w Łagowie. 14 kwietnia tego samego roku o godzinie o 19:00 rozpoczęła się znana wszystkim Polakom finałowa kolacja z udziałem Magdy Gessler. W "Szarlotce z Rumieńcem" praca aż wrzała. Zaproszeni goście byli bardzo ciekawi efektów rewolucji i z uśmiechem czekali na wielkie wejście! Zmieniło się również wnętrze restauracji w pełne ciepła i świeżości miejsce do spędzenia wolnego ośmiu latach zdecydowano o zamknięciu "Szarlotki z Rumieńcem"Kilka dni temu na firmowym Facebooku właściciele poinformowali o zmianach:- Dzisiejsza niedziela to ostatni serwis naszego gastro dziecka - Szarlotki z Rumieńcem. Dziękujemy Wam za ostanie 8 lat - bywało ciężko , gorąco i intensywnie , ale dzięki Wam było warto. Podjęcie decyzji o zamknięciu restauracji nie było dla nas łatwe, ale być może pewnego dnia ponownie gdzieś się spotkamy na kulinarnej mapie naszego miasta. - napisali na restauracji nie ukrywali zdziwienia i podzielili się swoimi wspomnieniami o tym miejscu w komentarzach:- Z całego serducha - powodzenia, Sąsiady miłe!!! Ja wiem, że jeszcze nas nakarmicie, czekam już na info kiedy i gdzie!- Jeździliśmy do Was z Wałbrzycha, specjalnie, na obiad. Wspaniałe jedzenie serwowaliście i obsługa genialna. Przykro, że takie fajne miejsce Kończy się coś, kiedy coś się zaczyna. Dziękujemy za niesamowite miejsce jakim była "Szarlotka", za wyśmienitą kuchnię, zawsze uśmiechniętą obsługę. Dziękujemy się z właścicielką lokalu, żeby zapytać o powody decyzji. Lokal po rewolucji Magdy Gessler był chętnie odwiedzany nie tylko przez mieszkańców Zgorzelca, alei całego Dolnego Ten etap uważam już w życiu za zakończony i nie chciałabym do niego wracać. - powiedziała Marta właścicielom uda się otworzyć nowy biznes? Co powstanie w miejsce "Szarlotki z rumieńcem"? O tym przekonamy się pewnie już ofertyMateriały promocyjne partnera Jeżeli ktoś podaje się za eksperta, restauratora, to ja oczekuję, że wezmę do ręki jego książkę i powiem "wow". Czego innego wymagam od książki kucharskiej Palikota, a czego innego od Magdy Gessler. opublikowany: | wyświetlono: 3602 O ile książki Palikota jeszcze w ręku nie miałam, to Magdy Gessler drogą kupna nabyłam. Nabyłam niestety nie własnoręcznie, a za pośrednictwem siostry, która przezornie jeszcze zadzwoniła przed zakupem i zapytała "ale czy aby na pewno? bo chyba nie warto". "Bierz, bierz" odpowiedziałam, no cóż... warto jednak czasami posłuchać starszej siostry. Podkreślam czasami, bo wiem, że pewnie to przeczyta ;) W książce znajdziemy 48 przepisów, podzielonych na cztery rozdziały odpowiadające kolejnym edycjom programu "Kuchenne rewolucje". Pierwsze wrażenie? Zdjęcia bez szału. Naprawdę zachwyciło mnie tylko jedno. Strona 75:) Śledzie bałtyckie z majerankiem smażone na smalcu jak chrust. Pozostałe jakby robione według jednego szablonu. Najładniej na zdjęciach wyszła chyba sama pani Magda, bo zdjęcia potraw są nijakie. Nie mówię, że są brzydkie, ale po prostu są nudne. Jak już moje rozczarowanie delikatnie opadło zaczęłam przeglądać przepisy. Najpierw wymienię to, co "złe": - Szarlotka z lodami - zwykła, najzwyklejsza szarlotka na kruchym cieście. Do tego ani wzmianki w przepisie o lodach, na zdjęciu też ich nie widać. Widać za to bezę na wierzchu, o której w przepisie również nie ma ani słowa. - Gołąbki, hamburger, hamburger z mielonego i jeszcze dwa inne hamburgery, pierogi ruskie z miętą (różnią się od zwykłych tylko "miętą") - tutaj miałam ochotę powiedzieć "ej, o co chodzi?". Ja rozumiem, że ogólna filozofia jest taka, że ma być "prosto i smacznie" (jak u mamy oczywiście), ale jeśli już ktoś zdecydował się na wydanie tej książki, to trzeba jakoś pogodzić to "prosto" ze zdrowym rozsądkiem, bo jeśli chcę przepis na pierogi ruskie, to dzwonię do mamy (babci, cioci, kuzynki), a nie lecę do księgarni po książkę "słynnej restauratorki" i "kreatorki smaku". Pozwólcie, że tutaj zacytuję okładkę: "Słynna restauratorka prezentuje swoje dotąd niepublikowane przepisy, które zmieniły kulinarne oblicze kraju. Czy jesteście gotowi na przyjęcie Magdy Gessler pod swój dach i na metamorfozę we własnej kuchni?" No i wychodzi, że chyba nie jestem, bo wiele dla siebie tu nie znalazłam. Oczywiście są też przepisy fajne, jak np. wspomniane przy okazji zdjęć śledzie. Wypróbuję może sałatkę śledziową poznańską, żeberka duszone w ziołach, sandacza na maśle z koprem, sos pieczarkowo-kalarepkowy (w książce z plackami ziemniaczanymi). No i pewnie zrobię kiedyś kurczaka na butelce z piwem, doprawionego solą, pieprzem i natartego masłem, ale do tego nie potrzebuję rewolucji Magdy Gessler i to nie będzie żadna metamorfoza mojej kuchni. Gdybym tę książkę przejrzała przed zakupem, nie wiem czy bym się zdecydowała, żeby zabrać ją do domu. Aby recenzja była rzetelna należy jeszcze wspomnieć, że w książce jest również wstęp, w którym pani Magda pisze jak to osiemnaście lat temu wróciła do Warszawy i nie było gdzie dobrze zjeść i o tym, jak to zaczęła jeździć po kraju i odkryła, że polskie restauracje czerpią z kuchni innych krajów, a zapomniały o własnej. No i ogólnie dramat, wszystko sztuczne, tandetne - wszystko to, co mogliśmy oglądać w programie. Ale na szczęście pojawiły się "Kuchenne rewolucje" i do polskich restauracji wróciły bigosy, zupy, flaki... Amen. Są w książce również porady i zakończenie, którego nie przeczytałam, bo po wstępie zabrakło mi już cierpliwości. Trudno, jeśli recenzja nie będzie wystarczająco rzetelna. Odniosłam wrażenie, że jest to książka stworzona tylko po to, żeby wyciągnąć ze mnie pieniądze i to nie mało, bo książka kosztuje około 45 złotych. I uznajmy to za podsumowanie mojej opinii na ten temat. Restauracja "Staropolska". "Byliśmy przeszczęśliwi, że tak nam się w życiu pofarciło. Aż niestety... wybuchła pandemia i wszystko się skończyło" - tłumaczy właściciel Paweł. Z pomocą przychodzi Magda Gessler. Lokal uda się uratować? "Kuchenne rewolucje" dojdą do skutku? Co się zmieni? Wyjaśniamy. "Uważaliśmy, że jest to okazja naszego życia" Nadwiślański Szczucin. To właśnie tutaj, w kilkutysięcznej miejscowości w Małopolsce, w sąsiedztwie okazałego Muzeum Drogownictwa, swój lokal prowadzą małżonkowie: 37-letnia Małgorzata oraz 44-letni Paweł. I choć oboje swoje wykształcenie zdobywali w zupełnie innej dziedzinie, zdecydowali się zainwestować w kupno restauracji. Z początku była to knajpa w Tarnowie, później, po trzech latach, restauracja Staropolska w Szczucinie. „Uważaliśmy, że to jest bardzo dobra decyzja, że jest to okazja naszego życia” – tłumaczy właścicielka. Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku. „Wszystko prosperowało super, uważaliśmy, że jest to strzał w dziesiątkę, mieliśmy bardzo dużo zamówień, bardzo dużo imprez, cateringów, gości na co dzień. Byliśmy przeszczęśliwi, że tak nam się w życiu „pofarciło”. Aż niestety… wybuchła pandemia i wszystko się skończyło” – dodaje 44-latek. Załoga przyznaje, że mimo braku klientów, właściciele stanęli na wysokości zadania. Wypłacali im pensje nawet wtedy, gdy pracownicy spędzali czas w domach. Paweł i Małgorzata się nie poddają. „Obiecałem Ci życie jak w bajce, ale miałaś być królewną, nie kopciuszkiem, nie? Nie ta bajka” – słyszymy w odcinku. Z pomocą przychodzi im Magda Gessler. Czas na zmiany I choć z początku nie wszystko układało się „jak po maśle”, a menu nie do końca odpowiadało nazwie lokalu, znana w całej Polsce restauratorka podjęła wyzwanie. Zmiany, zmiany, zmiany. Wystrój ma być lekki, miły i przyjemny. Zapach – nawiązywać do ogrodów, lasów i pól. Załoga bierze się za sprzątanie. W karcie dań pojawią się: terrina ze świeżego pstrąga, zupa rybna, sarnina szpikowana słoniną, panierowana w pieprzu i czosnku, kasza, kopytka, zasmażana kapusta, na deser - prawdziwa szarlotka. Magda Gessler zaprosiła lokalne media do restauracji, udzieliła wywiadu i tym samym nieco wypromowała lokal. Nad wejściem pojawia się nowy szyld. Oznacza to również nowy początek? "Kuchenne rewolucje" można zaliczyć do udanych? Trzynaście tygodni później. „Czy ta restauracja wciąż ma tak wykwintną staropolską kuchnię, którą zostawiłam?” – zastanawia się restauratorka. Właściciel Paweł tłumaczy, że gości przybyło. Restauracja pęka w szwach. „No było trochę stresu, emocji, teraz emocje opadły, jest radość, jest duma, jest satysfakcja” – wskazuje zespół. Magda Gessler komentuje krótko: No i mamy, dobrą kuchnię staropolską w Małopolsce. Co po programie? Wydaje się, że lokal wciąż działa. Na 824 opinie Google średnia ocena sięga 4,1 gwiazdki. "Mieliśmy tu czeski film, a będzie czeska knajpa" - tłumaczy Magda Gessler. Restauratorka odwiedziła Racibórz i roztańczoną załogę "Imperii". I choć atmosfera wydawała się być pogodna, gości nie przybywało. Restauracja świeciła...